Z widokiem na Mount Everest

19 maj 2009

Tegoroczna wiosna jest niezwykle interesująca dla Michała Michałowskiego – laureata głównej nagrody w konkursie „Wygraj trekking z Krzysztofem Wielickim w Himalajach”. 22 kwietnia wrócił on z dwutygodniowej wyprawy w najwyższe góry świata. Sponsorem nagrody w zorganizowanej przez portal Onet zabawie była firma Martes Sport – dystrybutor marki Hi-Tec.


Z Martesem i Onetem w Himalaje

Konkurs odbył się w 2008 roku. Miłośnicy gór i trekkingu z całej Polski odpowiadali na pytania, wygrywając sprzęt sportowy firmy Hi-Tec. Jednak główna nagroda była tylko jedna. Szczęśliwcem okazał się księgowy z Ełku.
Kiedy rozmawialiśmy z nim przed wyjazdem, przyznał się nam do tego, że zwycięstwo w konkursie było dla niego prawdziwym zaskoczeniem i jednocześnie spełnieniem największych marzeń. Takie wyznanie z ust miłośnika gór nie może dziwić. Już wkrótce miał się przecież spotkać z potęgą Himalajów, mając za towarzysza legendę światowej himalaistki – Krzysztofa Wielickiego.
5 kwietnia obaj panowie wylecieli z warszawskiego Okęcia na spotkanie wielkiej przygody.

Magia Himalajów

- Wrażenia z pobytu w Himalajach są po prostu niesamowite. Ciężko opisać to w kilku słowach. Zdumiewające wysokości, górskie przestrzenie, a także kultura Nepalu i zamieszkujący tamte tereny ludzie sprawiły, że po prostu zakochałem się w tamtym regionie świata. Cała wyprawa przebiegła zgodnie z planem, zdrowie i pogoda dopisały. Nawet sam Krzysztof Wielicki zauważył, że dotychczas nie udało mu się tak szybko, sprawnie i bez żadnych problemów przejść zaplanowaną trasę. A było w grupie przecież osiem osób. Miłym zaskoczeniem dla mnie było także przygotowanie Nepalczyków do przyjmowania turystów. W trasie co krok napotykaliśmy schroniska, w których mogliśmy  odpocząć, przespać się czy wypić herbatę – tłumaczy Michał Michałowski.
Głównym punktem wyprawy było zdobycie góry Kala Pattar (5550 m.n.p.m.), z której roztacza się cudowny widok na Himalaje z Mount Everest w roli głównej. Kala Pattar to największy dostępny szczyt dla trekkerów. Na tej wysokości każdy krok to prawdziwe wyzwanie, jak jednak podkreśla Michał Michałowski, satysfakcja  z jego zdobycia rekompensuje każdy wysiłek.
Trud, ale i wielką radość z dotarcia na taką wysokość obrazuje film, który zmontowała towarzysząca wyprawie ekipa telewizji TVN.

Marzenia o powrocie

Zadowolony z wyprawy jest również Krzysztof Wielicki. – W lepsze ręce nie mogła trafić nagroda w tym konkursie. Michał, który na co dzień często chodzi po naszych górach, czuł się świetnie w Himalajach. Przez cały czas maszerował z samego przodu. Wspominał mi też, że wróci w te rejony na pewno – opowiada himalaista. O połknięciu przysłowiowego bakcyla, wspomina również sam zainteresowany: – Himalaje są tak piękne i tak ogromne, że na pewno planuję tam wrócić. Nawet będąc jeszcze w Nepalu  wyobrażałem sobie kolejną wizytę. Tym razem z żoną, by i ona mogła podziwiać niespotykane piękno tych gór – mówi Michał Michałowski.

Firma Hi-Tec życzy Michałowi szybkiego powrotu w Himalaje i wszelkiej pomyślności.